Realizm, ale jaki?

Nowe prace Kingi Nowak uderzają świeżością motywów, które można określić jako (…) „archeologiczno-antropologiczne” (Archeologia, Instrument). Malowane płasko, odważnie rozjaśnionymi barwami, wydają się nie tylko dekoracyjne, ale również intrygująco świetliste, jakby doświetlone słońcem w zenicie – przyciągają wzrok. Kinga Nowak robi wrażenie kogoś, kto uwolnił się do dyktatu egzystencjalnego i wchodzi z rzeczywistością w alians zupełnie innej natury – swoimi metaforycznymi obrazami (jej Pompeje to nie Villa dei Misteri, lecz fryz utworzony przez sylwetki turystów) puszcza do widza oko, pokazuje, że ma dystans, że nie jest zatopiona w powinnościach. Artystka robi swego rodzaju unik – traktuje rzeczywistość jako punkt zaczepienia dla oka (Archeologia), pretekst do pokazania, w jaki sposób wyzwala się z malarskich konwencji.

 

Małgorzata Kitowska-Łysiak

(fragment tekstu do wystawy „Realizm utracony” , Kraków, Galeria Nautilus 2011r.)